Informacje
Info praktyczne
Afera śmieciowa
Burmistrz przegrywa w sądzie z portalem
Logowanie
Kontakt
info@naszakalwaria.pl
Online
Obecnie jest 6 gości i 0 użytkowników online.Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
Tanie strony www
Transport Kraków
Wynajem podnosników Kraków
Firmy Malopolska
Internet Kalwaria
Za nielegalne wysypisko w Zebrzydowicach będzie kara?

Urząd Marszałkowski nie daruje Kalwarii Zebrzydowskiej niezgodnego z prawem wysypiska śmieci w Zebrzydowicach. W departamencie budżetu i finansów toczą się właśnie prace nad sporządzeniem ponownej decyzji nakładającej na władze Kalwarii tak zwaną opłatę podwyższoną.
Trzy lata temu Urząd Marszałkowski naliczył 10 milionów złotych kary Kalwarii za prowadzenie wysypiska śmieci, które zdaniem marszałka nie spełniało odpowiednich norm. Władze Kalwarii od tej decyzji się odwoływały do różnych instytucji, w końcu sąd administracyjny w decyzji marszałka dopatrzył się braków formalnych i ją, ku zadowoleniu Kalwarii, uchylił. Jak informuje Józef Laskowski z departamentu budżetu i finansów, Urząd Marszałkowski zamierza ponownie wydać decyzję o nałożeniu opłat podwyższonych.
- Bynajmniej nie chodzi o to, że nie chcemy odpuścić, my po prostu nie mamy innego wyjścia. To wysypisko funkcjonowało nielegalnie bez odpowiednich pozwoleń i zabezpieczeń - mówi Józef Laskowski. Tłumaczy, że sąd uchylając decyzję, w swoim uzasadnieniu nie miał żadnych zastrzeżeń co do podstaw naliczenia opłaty. - Sąd nie miał zastrzeżeń do kwestii merytorycznych, tylko formalnych, po prostu brakowało podpisów pod załącznikami - informuje Józef Laskowski.

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie na Kalwarię Zebrzydowską ponownie nałożona zostanie kara za utrzymywanie przez lata nielegalnego wysypiska śmieci. Chodzi o kwotę ok. 10 mln zł
Sprawa ciągnie się już od 3 lat, kiedy urząd marszałkowski nałożył na Kalwarię ponad 10 mln zł tzw. opłat podwyższonych (potocznie zwanych karami) za nielegalne utrzymywanie wysypiska śmieci w Zebrzydowicach. Władze Kalwarii do winy się nie przyznały, niemniej półtora roku temu burmistrz podjął decyzję o zamknięciu feralnego składowiska. Jednocześnie urzędnicy wszczęli procedurę odwoławczą.
W efekcie kilka miesięcy temu Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję marszałka. W Kalwarii w magistracie zapanowała radość, ale - jak się dowiedzieliśmy - raczej przedwczesna. W Urzędzie Marszałkowskim w Krakowie przygotowana jest bowiem nowa decyzja - będzie niemal identyczna, jak ta uchylona.
Burmistrz Kalwarii pozwany za wysypisko

"Afera śmieciowa" bo tak o tej sprawie mówi się już nie tylko w naszej gminie, powiecie ale już w całej Małopolsce skupiła uwagę TVP Kraków, która pokazała reportaż o tej sprawie. Przygotowaliśmy specjalną zakładkę "Afera śmieciowa" tam znajdziecie informacje na ten temat.
Prokuratura zarzuca burmistrzowi Kalwarii Zebrzydowskiej doprowadzenie do groźby katastrofy ekologicznej. Augustyn Ormanty nie przyznaje się do winy. Swoje racje chce udowodnić w czasie procesu.
Wysypisko śmieci w Kalwarii Zebrzydowskiej, zdaniem prokuratury, z prawdziwym składowiskiem odpadów nie ma i nigdy nie miało nic wspólnego, bo nie zostało zalegalizowane. W rzeczywistości jest niezabezpieczoną dziurą w ziemi zagrażającą zdrowiu i życiu mieszkańców. Dlatego prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciw burmistrzowi Kalwarii Zebrzydowskiej.
Wysypiskiem śmieci prokuratura zajęła się po doniesieniu, jakie złożył Jerzy Rojek - bezdomny, który toczy bój o prawdę podobnie jak w latach 80., gdy działał w śląskiej "Solidarności". Augustyn Ormanty odrzuca oskarżenia prokuratury. Burmistrz Kalwarii zarzuca śledczym nierzetelność, którzy nie uwzględnili korzystnych dla niego ekspertyz.
Burmistrz Kalwarii pozwany za wysypisko

Na razie gmina nie zapłaciła ani złotówki z pierwszej raty kary. W piątkowym "Dzienniku Polskim" poinformowaliśmy, że prokuratura przesłała do sądu akt oskarżenia przeciwko burmistrzowi Kalwarii Zebrzydowskiej Augustynowi O. i prezesowi przedsiębiorstwa komunalnego "Kalteks" Grzegorzowi Cz.
Rzecz dotyczy słynnej sprawy śmieciowej. Po naszej publikacji otrzymaliśmy od naszych Czytelników wiele pytań: a co z 10 mln zł kary, którą Kalwaria miała zapłacić?
Przypomnijmy, burmistrz został oskarżony o to, że jako funkcjonariusz publiczny niedopełnił obowiązku, doprowadzając do składowania odpadów w miejscu do tego nieprzeznaczonym, bez uprzedniego przygotowania terenu, czyli na składowisku w Zebrzydowicach. W opinii biegłego mogło to doprowadzić do zagrożenia życia i zdrowia wielu osób albo spowodować zniszczenia w środowisku naturalnym. Z kolei prezes firmy komunalnej został oskarżony o to, że składował odpady w Zebrzydowicach, mając świadomość ze składować ich w tym miejscu nie należy.

Radni Rady Miejskiej już chyba myślą o upragnionych wakacjach i pragnęli by zaplanowana na środowe słoneczne popołudnie sesja jak najszybciej się zakończyła. Radni nie podjęli żadnej dyskusji, nie padły też żadne pytania nawet ze strony radnych określanych mianem „opozycyjnych”, a okazja ku temu była.
Choć pytania ze strony radnych nie padły to burmistrz odniósł się do sprawy, o której głośno nie tylko w gminie Kalwaria Zebrzydowska. Przypomnijmy w ubiegłym tygodniu burmistrz został oskarżony, iż nie dopełnił obowiązku doprowadzając do składowania odpadów w miejscu do tego nieprzeznaczonym, bez uprzedniego przygotowania terenu. W opinii biegłego mogło to doprowadzić do zagrożenia życia i zdrowia wielu osób albo spowodować zniszczenia w środowisku naturalnym.
I właśnie z opinią niezależnego biegłego burmistrz się nie zgadza. Przekonywał, o swej niewinności, mówił też ze dysponuje dokumentami i opiniami, które zostały zlecone przez Urząd i nie stwierdziły żadnego zagrożenia dla środowiska. Warto zaznaczyć iż w podobny sposób burmistrz bronił się w listopadzie ubiegłego roku, gdy pojawiły się informację o postawionych zarzutach przez Prokuraturę w Chrzanowie.
© naszakalwaria.pl - Wszystkie prawa zastrzezone.





